top of page
  • Zdjęcie autora: Sebastian Adamczewski
    Sebastian Adamczewski
  • 27 sty
  • 1 minut(y) czytania

Wieczór


Wczoraj był Łukasz dwie godzinki - tak jak myślałem - "burst". Ostro było (jak na mnie). Ale tak chciałem. Pracować nad brzuchem - Łukasz robi to na swój sposób. Czy robi to dobrze? Myślę, że tak. Tylko bardzo rzadko się spotykamy a u mnie niestety efekty przychodzą wolno. Faktem jest, że po zajęciach z Łukaszem ten brzuch trochę inaczej pracuje. Niestety większość ćwiczeń robię w "podwieszeniu" więc nie jestem w stanie robić ich w domu. Tylko nieliczne są dla mnie "rabialne". Lepsze to niż nic..

Dzisiaj zajęcia z Rafałem - większość w staniu. Więc też lekko nie było. Jak zwykle jednak bardziej skupiamy się na relacji mózg - ciało niż na typowej, fizycznej "robicie". Trochę na końcu poczłapaliśmy. Zainwestowałem całe pięćdziesiąt złotych w kliny pod stopy - kiedy stoję (Rafał podsunął mi ten pomysł bo stosuje to na zajęciach). Zwykły klin, który powoduje to, że kiedy na nim stoję - zadzieram lekko stopę ku górze - jak bym stał "pod górkę". Codziennie używam - staję na nim lewą nogą a łokcie podpieram daleko przed sobą. W ten sposób rozciągam łydkę, kolano, całą - jak to się mówi - "taśmę tylnią" i na dodatek przykurczoną rękę. Klinów używam od dwóch dni a już czuję różnicę. Dzisiaj przy chodzeniu lewa noga luźniejsza, kolano się lepiej zgina. Zobaczymy jutro na schodach..

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Wtorek, 10 lutego 2026

Rano Ola na zajęciach w Bielsku zauważa dobre zmiany.. Długo się nie widzieliśmy, więc ma porównanie. Zmiany w strukturze i sprawności aparatu mowy - to pocieszające. Pracuje w domu. Dużo. Powtarzam r

 
 
Niedziela, 8 lutego 2026

Rano Jeszcze w łóżku - krztuszę się poranną kawą.. co raz mniej. Już teraz jakieś trzy na dziesięć łyków kończy się kaszlem i często zawartość ust ląduje na pościeli. Nos mam zapchany.. Jak zwykle - t

 
 
Sobota, 7 lutego 2026

Wieczór Słabo dziś.. Zwykle (kiedy czuję się dobrze) jest z wszelką aktywnością tak, jakby mi kto kazał w słoneczny dzień, w samo południe przy trzydziestu stopniach wykopać w kamienistej ziemi rów..

 
 
bottom of page