top of page
  • Zdjęcie autora: Sebastian Adamczewski
    Sebastian Adamczewski
  • 3 dni temu
  • 1 minut(y) czytania

Rano


Jeszcze w łóżku - krztuszę się poranną kawą.. co raz mniej. Już teraz jakieś trzy na dziesięć łyków kończy się kaszlem i często zawartość ust ląduje na pościeli. Nos mam zapchany.. Jak zwykle - to żadna nowość. Ciągle jest zapchany. To nie jest kwestia jakiejś nagłej choroby - jest zapchany od kiedy pamiętam. Nigdy nie ruszałem się z domu bez chusteczki. Teraz problem w tym, że go nie "wydmucham".

Samopoczucie lepsze niż wczoraj - niemoc raczej taka jak zwykle. Lepiej spałem - może dlatego. Dziś niedziela - i tak ograniczę się do rozprostowywania kości co jakiś czas. I oczywiście trochę spróbuję człapać - to mnie nie męczy. Poza tym odpoczynek, tym bardziej że tydzień będzie intensywny.. Pogram w "czołgi", posłuchaj audiobooka - odświeżam Tołstoja. Może trochę pokomponuję, może film.. Tak na prawdę za dużo możliwości nie ma.

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Wtorek, 10 lutego 2026

Rano Ola na zajęciach w Bielsku zauważa dobre zmiany.. Długo się nie widzieliśmy, więc ma porównanie. Zmiany w strukturze i sprawności aparatu mowy - to pocieszające. Pracuje w domu. Dużo. Powtarzam r

 
 
Sobota, 7 lutego 2026

Wieczór Słabo dziś.. Zwykle (kiedy czuję się dobrze) jest z wszelką aktywnością tak, jakby mi kto kazał w słoneczny dzień, w samo południe przy trzydziestu stopniach wykopać w kamienistej ziemi rów..

 
 
Piątek, 6 lutego 2026

Wieczór Piątek uznaję za udany - chyba się zmęczyłem.. Trochę - żebyście sobie nie myśleli. I właściwie nie specjalnie to odczuwam, tylko widzę jak na wysiłek reaguje moje ciało.. Dziś ostatni dzień z

 
 
bottom of page