top of page

Przedpołudnie 

 

Wczoraj jakoś nie mogłem się zabrać do pisania.. “Coś koło mnie chodziło” - katar do pasa i takie tam - typowe objawy przeziębienia. Ale dziś - po aspirynie i jak zwykle garści suplementów - już dobrze.

Co do wczorajszych zajęć - zadowolony jestem. Nie dość, że fajna praca, po której została garść cennych informacji, to jeszcze są to informacje, które będę mógł “solo” wykorzystać. Siedzenie na rolce (znaczy - praca w siadzie) dobrze działa na moje “betonowe” biodra. A przy okazji na brzuch. Więc myślę - duża piłka, taka na którą mogę usiąść - wyląduje w zestawie testowanych gadżetów. Taką niewielką pod plecy już mam - “robi robotę”..

Na “fejsbukowych” grupach, co jakiś czas ujawnia się ktoś, kto ma “dobre rady”. Znalazł się tam wywód o właściwościach elektrostymulacji karku, czy częstego spłycenia emocjonalnego. “Z kronikarskiego obowiązku” i jako że sam jestem “zainteresowanym” próbuję wyciągnąć jak najwięcej informacji. Opiszę Wam te metody. A elektrostymulację chętnie potestuję osobiście i też nie omieszkam zdać relację z tego co się dzieje.. Wszelka wiedza, szczególnie taka, co to nam ( jak to ktoś ładnie nazwał) - “udarkom” - może pomóc nie może zniknąć w czeluściach Facebooka.. Będę opisywał. Przeorganizuję chyba rozdział/stronę “dla opiekunów” - mam czas - żeby można było od razu poczytać o tym, co interesuje..

Wstaję - “pamiętaj Seba - pięty mocno w ziemię “. Takie to niby oczywiste a cały czas robiłem to tylko z palców - trudniej..

W poniedziałek chyba zajęcia z samym "guru", więc zobaczymy.. Póki co mam od niego kilka prostych wskazówek, które ułatwiają pracę..

Dość "gadania" - do roboty!

bottom of page