top of page
  • 19 maj
  • 2 minut(y) czytania

Wieczorem


Sytuacja w królestwie opanowana - komputer działa. Wzięliśmy się i zrobiłem.. Jako że Igi miał mało czasu i mógł zajrzeć dopiero wczoraj - postanowiłem sam spróbować.. W końcu sprzęt i tak nie działał.. Kłopot w tym, że problem trzeba było znaleźć a był on czysto fizyczny, trzeba było więc średnio sprawną rękę wsadzić w "bebechy". Rzeczy "poza moim zasięgiem" pomogła mi według instrukcji zrobić Lena. Udało się! Czy chcę medal? Nie.. Każdy kto się choć trochę zna by to zrobił. Igora zacząłem wdrażać ale niewiele mu zdążyłem w kwestii komputerów przed udarem przekazać.. Stąd błędy przy modernizacji.. Po temacie.

Wczoraj "nawalił" administrator strony - nie mogłem publikować postów.. Najwyraźniej nie tylko mnie dotknęły problemy techniczne.. Spóźniliśmy się sporo do Bielska na zajęcia, więc miałem tylko półtora godziny z Grzesiem. Za to było to całkiem dobre półtora godziny. Pochodziliśmy trochę. Zauważyłem, że Grzesiu mnie trzyma mocno ale kiedy nie trzeba - przestał mnie stymulować. Stara się ingerować tylko kiedy to konieczne. Raczej sprowokować co najwyżej ruch niż go wymusić. Po południu planowo zrobiłem "siłownię". Krok w przód zaczyna mi się podobać. Nie jest to tak, jak bym chciał.. Nie podnoszę kolana do góry. Zaczynam je jednak zginać na tyle, żeby przenieść nogę do przodu bez wychylania się na boki. Zauważyłem, że łatwiej kiedy patrzę na nogę.. Wiem, że nie powinienem ale z dwojga złego wolę to, niż wychylanie się na boki..

Dziś "lajtowo" - Pani Magdalena. Zajęcia całkiem fajne - chodzenie też mi się podobało. Tyle, że układ strasznie dziś rozdrażniony i dużo śmiechu było.. To "szczekanie" strasznie mnie irytuje i przeszkadza ale na razie muszę to tolerować..


Od trzech razy (co drugi dzień) dostaję "w tyłek" zastrzyki z cerebrolizyny - zobaczymy, co przyniosą.. Jest ich trzydzieści. Na razie nie narzekam - nie boli. Prawdopodobnie (między innymi) to cerebrolizyna, którą dzięki ordynatorowi szybko wdrożono do mojego "leczenia", sprawiła, że teraz mogę coś więcej niż tylko mrugać. PRAWDOPODOBNIE. Na ewentualne efekty przyjdzie poczekać. Cieszę się, że ta kuracja nałoży się na komorę hiperbaryczną. Druga seria rozpoczyna się w czwartek. To wszystko możliwe dzięki Waszemu wsparciu - dziękuję!

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Środa, 3 czerwca 2026

Do południa Dzisiaj dzień bez zajęć.. Zrobię sobie coś w stylu soboty i poćwiczę sam. Chcę trochę poeksperymentować z komputerem, mam do zrobienia jeden numer Fortecy - zejdzie.. Pytaliście o hipnozę

 
 
Wtorek, 2 czerwca 2026

Do południa Wczoraj było sporo zajęć. Porąbka, Monika z igiełkami i komputer przyjaciela.. Skończyłem z nim robić. Porąbka? Schody mi się nie podobały - źle było z mojej strony. Albo przesadziłem w ni

 
 
Sobota, 30 maja 2026

Wieczór Spokojna sobota. Dziś byłem do południa z Leną w komorze - zupełnie inna jazda. Jednak wolę swoje stare Volvo niż sportowe Audi A5.. Nie zrozumcie mnie źle ale sto sześćdziesiąt na blacie, jed

 
 
bottom of page