- Sebastian Adamczewski
- 6 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Do południa
Wczoraj dłubałem przy komputerze.. Postawiłem sobie za punkt honoru, że postawię na PC najnowszy Mac OS - Tahoe - i że wszystko będzie działać.. Już prawie - jeszcze robię. A co? Zrobię sobie prezent na Mikołaja.. Co prawda używam na prawdziwym Apple ale postawić na PC, to nie byle co.. Nie mam co robić.. "Wyższej, dalej, szybciej" mam już po dziurki w nosie.. Nie pisałem się na to, żeby codziennie bić jakieś bzdurne rekordy.. Wkurza mnie to, że nie umiem zgasić światła w łazience.. To jeden z "tych dni", kiedy szczerze żałuję, że mi życie nie wyciągnęło baterii kiedy było trzeba. Miałbym święty spokój!
Dziś malkontent ma używanie.. Ale jak po raz kolejny składam się wpół, bo zakrztusiłem się kawą, to mam żal do życia, że nie odcięło mi prądu..
Dość biadolenia.. Bo i tak z tego nie ma nic.
Znajomi obdarowali mnie programem do generowania wokali - sztucznych.. Pokusiłem się więc o eksperyment - zobaczymy, co z tego wyjdzie. "Poprosiłem" ChatGPT, żeby napisał tekst po angielsku - nie to, żebym sam nie dał rady. Ale jak wszystko sztuczne, to niech tak będzie. Komponuję oczywiście sam i już żałuję, że wymyśliłem sobie coś lekko pokręconego. Można było coś w stylu "Fly baby" ale po co?! No ja przecież muszę ambitnie - i potem wychodzi, jak wychodzi.. Na tą niedzielę na pewno nie zdążę..
Wieczór
Tahoe śmiga na PC jak złoto.. Testów oczywiście nie koniec ale na razie próbuję jakoś z 'twarzą' wyjść z tej kompozycji, którą zacząłem.. Złapałem się na chwilę za plecami za lewy łokieć (stojąc) - sukces. Już go dotykam - jak niedawno napisałem. Złapać go - to co innego..
Dzień taki sobie.. Dalej ta ch**erna słabość i "humorek - muchomorek".
Jak to się mówi? "Są takie dni w tygodniu"..


