top of page
  • Zdjęcie autora: Sebastian Adamczewski
    Sebastian Adamczewski
  • 3 sty
  • 1 minut(y) czytania

Wieczór


Dziś trochę wolniej, leniwiej, mniej. Jakoś mam wewnętrzne "nie" więc się nie wyrywam.. Swoje oczywiście zrobiłem po prostu nieznacznie zmieniając zestaw ćwiczeń na łatwiejszy. A propos "nie" - malkontenta w sobie poskromiłem. Mimo to, tak marudny nigdy nie byłem.. Marudny i wredny. To wewnętrzne "nie" (nie wiedzieć czemu) jest tak silne, że neguje niemal wszystko. Nielogicznie oczywiście. Mimo mojego pozytywnego nastawienia i humoru buntuję się, kiedy Lena proponuje spacer czy ćwiczenia. "Nie - bo nie". Sam tego nie rozumiem.. Niemniej tych wszystkich mądrali, którzy filozoficznie stwierdzają, że "cierpienia ma sens i uszlachetnia" - zapraszam. Z przyjemnością - ja głupi - oddam swoje i pozwolę im się do woli uszlachetniać. Ja tym czasem zmarnuję sobie życie korzystając z tego, co to życie oferuje - do woli.. Tak mnie to cierpienie uszlachetnia, że żal mi tych wszystkich, którzy mają ze mną bezpośrednio do czynienia.. "Żywcem do Nieba Panie!". Nie ja oczywiście.. Nie ja.. Ja - stateczny zawsze i niezwykle opanowany - nie mogę wytrzymać sam ze sobą. Z tym właśnie wewnętrznym, nielogicznym "nie".

Już nie marudzę - jadę poćwiczyć..


P.S. Byłbym zapomniał - w "przepisach Leny" pojawił się przepyszny (moim zdaniem) makowiec.

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Wtorek, 10 lutego 2026

Rano Ola na zajęciach w Bielsku zauważa dobre zmiany.. Długo się nie widzieliśmy, więc ma porównanie. Zmiany w strukturze i sprawności aparatu mowy - to pocieszające. Pracuje w domu. Dużo. Powtarzam r

 
 
Niedziela, 8 lutego 2026

Rano Jeszcze w łóżku - krztuszę się poranną kawą.. co raz mniej. Już teraz jakieś trzy na dziesięć łyków kończy się kaszlem i często zawartość ust ląduje na pościeli. Nos mam zapchany.. Jak zwykle - t

 
 
Sobota, 7 lutego 2026

Wieczór Słabo dziś.. Zwykle (kiedy czuję się dobrze) jest z wszelką aktywnością tak, jakby mi kto kazał w słoneczny dzień, w samo południe przy trzydziestu stopniach wykopać w kamienistej ziemi rów..

 
 
bottom of page