top of page
  • 4 maj
  • 1 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 5 maj

Wieczorem


Wracamy z komory. Do końca tygodnia jeszcze trochę. Już dużo znośniej niż na początku ale nadal nie jest to relaks. Półtora godziny w tubie na głębokości dziesięciu metrów (to tak jakby przeciętny blok zanurzyć do wysokości czwartego piętra). Co prawda tuba przeszklona i telewizor przed nosem ale wczasy - zapewniam - to to nie są.. Co mi tam - i tak prawie się nie ruszam..

Może to zbieg okoliczności ale jeszcze przed wczoraj jak po zabiegu wszedłem na platformę (tą "wypasioną", niemiecką) to miałem przeprost w lewym kolanie i nie byłem w stanie się wyprostować. Jakby mi ktoś biodra zabetonował. Od dwóch dni cały czas stoję wyprostowany, na ugiętych nogach i czasem uda mi się nawet tak zsynchronizować z maszyną, że górną część ciała mam nieruchomo..

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Środa, 3 czerwca 2026

Do południa Dzisiaj dzień bez zajęć.. Zrobię sobie coś w stylu soboty i poćwiczę sam. Chcę trochę poeksperymentować z komputerem, mam do zrobienia jeden numer Fortecy - zejdzie.. Pytaliście o hipnozę

 
 
Wtorek, 2 czerwca 2026

Do południa Wczoraj było sporo zajęć. Porąbka, Monika z igiełkami i komputer przyjaciela.. Skończyłem z nim robić. Porąbka? Schody mi się nie podobały - źle było z mojej strony. Albo przesadziłem w ni

 
 
Sobota, 30 maja 2026

Wieczór Spokojna sobota. Dziś byłem do południa z Leną w komorze - zupełnie inna jazda. Jednak wolę swoje stare Volvo niż sportowe Audi A5.. Nie zrozumcie mnie źle ale sto sześćdziesiąt na blacie, jed

 
 
bottom of page