top of page
  • 4 dni temu
  • 1 minut(y) czytania

Wieczór


Dzień całkiem dobry. W ogóle jest lepiej. Daleki jestem od "churaoptymizmu" ale uważam, że ostatnio jest lepiej.. Jeszcze się to na funkcjonalność nie przekłada ale zauważam więcej kontroli nad ruchem, pewności, stabilności.. Nie liczę na to, że to pewnego dnia eksploduje kwiatem możliwości - myślę realnie. Jest jednak tak, że czym więcej mam moliwości, tym więcej robię sam a czym więcej robię sam tym szybciej to idzie. Wiadomo - terapeuci odwalają kawał dobrej, ciężkiej, nieocenionej pracy, której sam nie jestem w stanie wykonać. Pokazują mi wciąż drogę do tych drobnych elementów, które mogę już sam. Bez tego drogowskazu byłoby to być może niemożliwe. Przypomnę - według fachowców miałem tyko mrugać. Mój przypadek jest jednak od początku kuriozalny. W XXI wieku facet dostaje udaru w szpitalu, podczas rozmowy z pracownikiem dyżurującym na pogotowiu tegoż szpitala, po czym jeden mądry dopiero, który bodaj na trzeci dzień przyszedł do pracy, orientuje się, że mam udar.. Nic się nie stało.. Polacy - nic się nie stało.

Dzisiaj dwie godziny z Bartkiem w Bielsku. Docieramy się jeszcze.. Żal mi go, bo ma niezłą siłownię. Podoba mi się to, że zajął się moją prawą stroną. Co prawda władzę nad nią mam ale tak naprawdę pozostawia jeszcze wiele do życzenia i sprawna to ona nie jest. Sam fakt, że nie jestem w stanie podnieść wyprostowanej ręki nad głowę, ledwo łapię się za kark a rano mam problem, żeby utrzymać kubek z kawą.. Noga też jest w miarę elastyczna ale nie tak jak lewa a nie pomagając sobie ręką nie zegnę jej nawet do wysokości lewego kolana. Więc mówienie o niej "zdrowa" jest mocno na wyrost..

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Czwartek, 16 kwietnia 2026

Wieczór Wracamy właśnie z Mysłowic - było dobrze. Zrobiłem godzinę zajęć przed lokomatem i całą godzinę na stojąco. Nie usiadłem ani raz.. Lokomat też "podszedł" szybciej niż zwykle. Zadowolony jeste

 
 
Środa, 15 kwietnia 2026

Po południu Wróciłem z Porąbki - czuję się jak qń po westernie.. Jak się domyślacie - to cudownie! Jeden cierń w historii dnia dzisiejszego - nieobecność Magdy. Godnie zastępowała ją Ela i nawet schod

 
 
Sobota, 11 kwietnia 2026

Wieczór Jakiś wyjątkowo toporny był wczorajszy piątek. Niby nic nadzwyczajnego się nie działo, niby zajęcia w miarę ale samopoczucie kiepskie.. Jakiś bardziej bez sił się czułem i trudno było samego s

 
 
bottom of page