top of page
  • 11 maj
  • 1 minut(y) czytania

Wieczór


Dziś trochę z Rafałem (dawno się nie spotykaliśmy) i godzina z Grzesiem. Po przerwie na komorę - słaby rozruch.. Nie był to dobry dzień. Niby chodziło się całkiem dobrze ale czuję ten przestój.. "Zardzewiały" jestem.. Być może po prostu "coś koło mnie chodzi", bo nie czuję się najlepiej - niby nic a kicham, prycham i słaby jestem.. To nie zminia jednak faktu, że przyczyną może być zbytnie rozluźnienie podczas tych dziesięciu dni. Pisałem Wam o tym, że czuję się jak "nie chce mi się". I faktycznie przez te dni byłem na czymś w rodzaju "standby" na telewizorze. Coś tam robiłem ale raczej było to zagłuszanie sumienia niż prawdziwa praca. Zwaliłem to na fakt, że organizm "coś tam" sobie robi i potrzebna mu energia na to "coś". Na następną sesję - niech sobie robi to "coś" ale nie może się to odbywać kosztem mojej sprawności. Mimo, że mi się nie chce muszę ćwiczyć zdecydowanie bardziej intensywnie..

Siłownia dziś zrobiona ale też wymuszona i taka od niechcenia.. Mam nadzieję, że tak mnie tylko straszy i cokolwiek koło mnie chodzi - pójdzie sobie..

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Środa, 3 czerwca 2026

Do południa Dzisiaj dzień bez zajęć.. Zrobię sobie coś w stylu soboty i poćwiczę sam. Chcę trochę poeksperymentować z komputerem, mam do zrobienia jeden numer Fortecy - zejdzie.. Pytaliście o hipnozę

 
 
Wtorek, 2 czerwca 2026

Do południa Wczoraj było sporo zajęć. Porąbka, Monika z igiełkami i komputer przyjaciela.. Skończyłem z nim robić. Porąbka? Schody mi się nie podobały - źle było z mojej strony. Albo przesadziłem w ni

 
 
Sobota, 30 maja 2026

Wieczór Spokojna sobota. Dziś byłem do południa z Leną w komorze - zupełnie inna jazda. Jednak wolę swoje stare Volvo niż sportowe Audi A5.. Nie zrozumcie mnie źle ale sto sześćdziesiąt na blacie, jed

 
 
bottom of page