top of page
  • Zdjęcie autora: Sebastian Adamczewski
    Sebastian Adamczewski
  • 30 sty
  • 1 minut(y) czytania

Wieczór


Tak jak zapowiedziałem - robię "nic". I dobrze mi idzie. Ale szczerze mówiąc - to nie dla mnie.. Zdecydowanie lepiej się czuję kiedy się ruszam (na miarę moich możliwości). Staję na kilka minut przed lustrem w łazience albo przy łóżku podniesionym tak, żebym mógł na nim łokcie oprzeć i rozciągać lewą nogę. To nie łatwe ale lewą rękę da się już ładnie wyciągnąć w przód..

Trochę gram w "czołgi", trochę komponuję. Tym razem postanowiłem zrobić coś z gitarami. Dużo dłubania, żeby instrumenty wirtualne zabrzmiały jak żywe. Muszę jednak przyznać, że trochę się udało. I tylko wprawne ucho się "domyśli". Tu oczywiście ukłon w stronę producenta owych instrumentów - Native Instruments. Udało im się stworzyć biblioteki, które przy odpowiedniej (mozolnej niestety) pracy, mają szansę zabrzmieć prawie jak żywe. Jeśli tak nie brzmią znaczy - nie chciało mi się dłubać.

Książek na razie nie czytam, bo strasznie irytuje mnie obsługiwanie ich jedną ręką.. Przy zmienianiu stron ciągle mi się zamykają - koszmar. Na siłę więc tego nie robię.. Słucham za to audiobook'ów. Obecnie odświeżam Dostojewskiego ale prawdę mówiąc jakoś wolę Bułhakowa.. Bardziej działa na moją wyobraźnię - mniej pospolicie powiedział bym.. Obrazy są takie, jakbym miał lepszy "haj".

Jadę stanąć przed lustro..

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Wtorek, 10 lutego 2026

Rano Ola na zajęciach w Bielsku zauważa dobre zmiany.. Długo się nie widzieliśmy, więc ma porównanie. Zmiany w strukturze i sprawności aparatu mowy - to pocieszające. Pracuje w domu. Dużo. Powtarzam r

 
 
Niedziela, 8 lutego 2026

Rano Jeszcze w łóżku - krztuszę się poranną kawą.. co raz mniej. Już teraz jakieś trzy na dziesięć łyków kończy się kaszlem i często zawartość ust ląduje na pościeli. Nos mam zapchany.. Jak zwykle - t

 
 
Sobota, 7 lutego 2026

Wieczór Słabo dziś.. Zwykle (kiedy czuję się dobrze) jest z wszelką aktywnością tak, jakby mi kto kazał w słoneczny dzień, w samo południe przy trzydziestu stopniach wykopać w kamienistej ziemi rów..

 
 
bottom of page