top of page
  • 5 dni temu
  • 1 minut(y) czytania

Po południu


Wczoraj zeszło.. Najpierw Polski Magdalena, potem młodszy syn. Trochę pracy z komputerem. Zaczęliśmy chodzić z Magdalena wzdłuż łóżka. Tak jak robię to sam. Łóżko podnoszę do samej góry i jeszcze podnoszę barierkę. Więc trzymam się prawie na wysokości barku. Przy wózku jednak nisko i mocno opieram się na ręce. Ty muszę stać solidnie na nogach bo prawa ręką mogę tylko korygować. Poza tym trzymam się wysoko z prawej strony, ci nie daje mi już możliwości "oszukiwać" i wyciskać się w prawo, żeby sobie pomóc.. Nie ma na to miejsca a poza tym prawa ręka na wysokości barku zabiera tę możliwość.. Czyli robimy bardziej "prawilnie".

Dziś pierwszy dzień komory - właśnie jedziemy. Do Leny dotarło, że nas to zdrowo pociągnie po kieszeni ale skoro się już powiedziało A.. Tym bardziej, że wszędzie napisane, że poniżej czterdziestu zabiegów nie warto.. A ja jesteśmy w połowie. Widać efekty - jedziemy..

 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Piątek, 12 czerwca 2026

Wieczorem Wracam z komory. Z Terezą więc nie będę się rozpisywać - rozumiecie. Nie zrozumcie mnie źle - lubię Terezę bardzo. I ona wcale nie jeździ źle. Powiedziałbym przeciętnie.. To ja raczej - słab

 
 
Czwartek, 11 czerwca 2026

Wieczorem Wracam z komory - dzień drugi. Wczoraj przy "zanurzeniu" trzeba było się zatrzymać. Ból związany ze wzrostem ciśnienia stał się nie do zniesienia.. Dziś już bez problemów. Nie powiedział bym

 
 
Poniedziałek, 8 czerwca 2026

Wieczór Dobry wieczór i dobry dzień.. Ale najpierw o przemilczanym weekendzie. Wciągneła mnie "zabawa" z systemami informatycznymi na zmianę z kompozycją. Wczoraj dobra pogoda - więc spacer i oczywiśc

 
 
bottom of page